ARTYKUŁY · BIAŁKO I DIETA
Izolat ma około 92 procent białka, koncentrat od 70 do 80. Co to znaczy w porcji, dla kogo ma sens i jak czytać etykietę WPI.
Izolat białka serwatkowego, w skrócie WPI, to serwatka po dodatkowym etapie filtracji. Zostaje w niej około 90 procent białka, a prawie znika tłuszcz, laktoza i cukier. Koncentrat, czyli WPC, kończy produkcję wcześniej i ma od 70 do 80 procent białka.
Procent na opakowaniu mówi mniej niż to, co zostaje w shakerze. Porcja 30 g naszego izolatu białka serwatkowego daje 26 g białka przy 0,3 g tłuszczu i 0,9 g węglowodanów, w tym 0,3 g cukrów, razem około 112 kcal. Ta sama ilość koncentratu daje zwykle 21 do 24 g białka i wyraźnie więcej tłuszczu i laktozy.
Przy jednej porcji dziennie różnica jest kosmetyczna. Przy dwóch porcjach w deficycie kalorycznym robi się z niej kilkadziesiąt kilokalorii, które wolisz zjeść niż wypić.
Izolat wybiera się w trzech sytuacjach. Pierwsza to redukcja, gdzie każda kaloria z napoju konkuruje z posiłkiem. Druga to słaba tolerancja laktozy, bo izolat ma jej znacznie mniej, choć nie jest produktem bezlaktozowym. Trzecia to duża objętość treningu, przy której dobowe zapotrzebowanie na białko rośnie, a apetyt po długich sesjach spada.
Jeśli jesz dużo i nie masz problemu z laktozą, koncentrat zrobi dokładnie to samo taniej. Nie ma badania, które pokazałoby przewagę izolatu nad koncentratem w przyroście siły czy masy przy tej samej ilości białka.
Stanowisko ISSN z 2017 roku podaje od 1,4 do 2,0 g białka na kilogram masy ciała dziennie przy treningu oporowym. Przy redukcji z zachowaniem mięśni zakres rośnie do 2,3 do 3,1 g na kilogram beztłuszczowej masy ciała. Podaż dzieli się na 3 do 5 posiłków, po 0,3 do 0,4 g na kilogram.
Metaanaliza Mortona i wsp. z 2018 roku, 49 badań i 1863 uczestników, pokazała, że suplementacja białkiem dokłada średnio 0,3 kg beztłuszczowej masy ciała i 2,5 kg w maksymalnym ciężarze ponad sam efekt treningu. Efekt zanikał powyżej około 1,6 g białka na kilogram dziennie, czyli wtedy, gdy dieta i tak pokrywała zapotrzebowanie.
Z tego wynika jedna rzecz praktyczna. Odżywka to wygodny sposób domknięcia dobowej liczby, a nie osobny mechanizm. Jak policzyć swoją, rozkładamy w poradniku ile białka dziennie.
Odbudowę mięśni uruchamia przede wszystkim leucyna. Porcja izolatu ATHLECOR ma jej 2,8 g, czyli mieści się w zakresie od 2 do 3 g, który stanowisko ISSN wskazuje jako próg maksymalnej stymulacji. Białka roślinne mają jej zwykle mniej, więc porcja musi być większa.
Na etykiecie leucyna bywa pominięta. Jeśli producent jej nie podaje, zostaje ci aminogram ze sprawozdania partii albo szacowanie.
Czy w ogóle potrzebujesz odżywki, rozstrzygasz zanim wybierzesz jej rodzaj. Pomoże w tym poradnik czy potrzebuję odżywki białkowej.
Źródła
Jäger R i wsp. International Society of Sports Nutrition Position Stand: protein and exercise. Journal of the International Society of Sports Nutrition 2017, 14: 20 (zakresy 1,4 do 2,0 g/kg, 0,3 do 0,4 g/kg na posiłek, próg leucyny 2 do 3 g). Morton RW i wsp. A systematic review, meta-analysis and meta-regression of the effect of protein supplementation on resistance training-induced gains in muscle mass and strength in healthy adults. British Journal of Sports Medicine 2018, 52 (6): 376-384 (49 badań, 1863 uczestników, plateau około 1,6 g/kg/d). Wartości odżywcze i skład: karta produktu ATHLECOR Whey Protein Isolate, sprawozdania partii J.S. Hamilton Poland.
Klasyfikację AIS sprawdzisz u źródła: ausport.gov.au/ais/nutrition/supplements
Więcej na ten temat w bazie wiedzy: Czy potrzebuję odżywki białkowej oraz Ile białka dziennie.
Kilka pytań o trening, masę ciała i termin startu. Wynik z porcjami na 60 dni dostajesz od razu, bez maila i bez zakupu.
DOBIERZ SUPLEMENTYCZYTAJ DALEJ
Suma dobowa robi znacznie więcej niż liczba posiłków. Co z tego wynika dla osób bez czasu.
Białko i dietaCo pokazały badania Res 2012 i Snijders 2015, ile białka przed snem i czy wieczorny posiłek tuczy.
Białko i dietaCzy białko roślinne buduje mięśnie jak serwatka? Ile go zjeść, żeby wyrównać leucynę, i co pokazało 12-tygodniowe badanie Hevia-Larraín 2021.